8 najgłupszych rzeczy jakie zrobiłem podczas podróży

Zdarzyło Ci się kiedyś zrobić głupotę, a później śmiać się z siebie samego? Mi tak. Poniżej przedstawiam listę najgłupszych rzeczy, jakie dotychczas mi się przydarzyły.

1.Pomyliłem lotniska

Ostatniego dnia w Gruzji, wydałem wszystkie pieniądze i postanowiłem dotrzeć na lotnisko pieszo. Mapa pokazywała, że lotnisko położone jest raptem 7 km od centrum, więc nie był to dla mnie problem. Niestety po dotarciu na miejsce okazało się, że lotniska nie ma… Tzn. jest, ale stare, niedziałające od 20-stu lat…

Nie miałem pieniędzy na autobus, więc kupiłem hamburgera w McDonaldsie i za kanapkę pojechałem na miejsce.

20150923_112434

 

2.Pomyliłem miejsce odjazdu autobusu

Z Wilna planowaliśmy wrócić do Warszawy Polskim Busem. Na dworcu jesteśmy już 1 godz. przed odjazdem. Spokojnie siedzimy na ławce, przeglądamy zdjęcia i czekamy na autobus. Wybija godzina 23:00, a jego wciąż nie ma. Chodzimy po całym dworcu, pytamy obsługę i przechodniów, ale nikt nic nie wie…

Po 30-stu minutach biegania jak głupi dowiedzieliśmy się, że przystanek jest dwie przecznice dalej… Za późno.

O całej historii przeczytasz tutaj.

IMG_6954

 

3.Nocowałem w altance przy stacji benzynowej

Gdy wracałem z Chorwacji utknąłem w nocy na stacji benzynowej. Wszyscy jechali zapakowani i nikt nie mógł, albo nie chciał mnie zabrać, Przez ponad 2 godziny nic nie złapałem, a dochodziła już 24:00.

Dalsze czekanie nie miało sensu. Niestety nie miałem namiotu, więc musiałem coś wykombinować. Nieopodal stacji zauważyłem małą altankę, a w środku duży drewniany stół. Powierzchnie wyłożyłem ubraniami, wszedłem w śpiwór i poszedłem spać.

wygodnicki

 

4.Dałem się wysadzić na autostradzie

Kodeks autostopowicza zabrania stopowania po autostradzie. Jest to niebezpieczne i nikt się nie zatrzymuje. Wyjazd z Brna zajął mi ponad 2 godziny, byłem bardzo zdesperowany i wsiadłem do pierwszego samochodu. Niestety okazało się, że kierowca jedzie tylko do następnego zjazdu, który był 5 km dalej.

Przez kolejną godzinę nikt nie jechał, postanowiłem łapać stopa na autostradzie. <głupota>

2015-07-10 14.07.10

 

5.Kupiłem ohydny ser w Szwajcarii za 80 zł

Jednym z celów moich podróży jest poznanie lokalnej kuchni. Oprócz ryb i grzybów próbuję wszystkiego, no może prawie wszystkiego. Będąc w Szwajcarii kupiłem ser founde do przyrządzenia w domu. Wydałem na niego krocie, a śmierdziało w całym domu i większość wyrzuciłem…

IMG_3705

 

6.Tańczyłem Macarene w śniegu w samych majtkach

Będąc za kołem podbiegunowym w Tromso mieliśmy na kempingu saunę. Każdy wieczór spędzaliśmy właśnie tam. Aż pewnego dnia postanowiliśmy urozmaicić odpoczynek i zatańczyć Macarene w śniegu. Koniec był tragiczny…

Nagranie tutaj

sauna

 

7.Nie wziąłem wodoodpornej obudowy do kamery jadąc na nurkowanie

Do Chorwacji wybrałem się na staż nurkowy. Zamierzałem spędzić tam miesiąc nurkując i pomagając w bazie. Mój staż był zaplanowany na długo przed wakacjami, przygotowywałem się do niego na prawdę solidnie. Byłem bardzo podekscytowany, już miesiąc wcześniej miałem listę rzeczy, które muszę zabrać.

Mniej więcej w środku listy widniał napis: „GoPro + sprzęt” Wziąłem kamerę, filtr, gąbkę, zaczepkę, tylko zapomniałem o… wodoodpornej obudowie.

Na szczęście jeden z nurków miał zapasową i mi pożyczył!

chorw

 

8. Zostawiłem baterie słoneczną przy drodze

Stopując w Gruzji jeździłem z baterią słoneczną. Czekając na samochód kładłem baterię obok plecaka. Pewnego razu jednak zapomniałem jej wziąć ze sobą. Gdy wysiadłem z samochodu uświadomiłem sobie, że zostawiłem solar przy drodze. Najgorsze, że to nie był mój solar! Zatrzymałem pierwszy samochód i wróciłem po baterię. I wiecie co? Był tam!

2015-09-10 04.51.25

 

Podsumowanie

A Ty co zrobiłeś/ zrobiłaś głupiego? 🙂 Pochwal się w komentarzu.

You May Also Like

12 thoughts on “8 najgłupszych rzeczy jakie zrobiłem podczas podróży

      1. W Gruzji – ciężko opisać całą sytuację.. w skrócie: kierowca marszrutki zapomniał o nas, że kupiliśmy do Gori, więc po prostu szybko się zatrzymał na autostradzie i powiedział „chwilę wcześniej był zjazd na Gori, to tu was wysadzę. do miasta macie jakieś 6 km” 😀 To trochę nam pokrzyżowało plany, bo było już za późno na takie manewry i po prostu zaczęliśmy łapać stopa do Tbilisi (nie było problemu – po chwili minęło nas auto z zawrotną prędkością, po czym patrzymy a ten samochód… cofa do nas !)

  1. Nr 4? Oj, brzmi znajomo. Choć nas wysadzili na stacji benzynowej, była ona najbardziej opustoszałą i anty-autostopową we Wszechświecie, więc najpierw przekroczyliśmy pasy zjazdu z autostrady, a potem wspinaliśmy się po skarpie do bramek. Głupota bez granic… Ale i jedyna opcja ratunku!

  2. A dlaczego spanie na stacji benzynowej było głupie? 😉 Z takich „głupich” historii składają się najfajniejsze przygody!…których wiele mam w zanadrzu 😉 Natomiast jedna z najmniej logicznych rzeczy, których dokonałam w podróży, to był nocleg za kółkiem pod jakimś warsztatem samochodowym w okolicach Piaseczna, gdzie zrobiłam sobie stopover… po tym jak jechałam jednym ciągiem z Włoch (tych w kształcie buta 😉 do Warszawy.

  3. My też popełniliśmy ostatnio małą głupotę, ale całe szczęście wszystko dobrze się skończyło…. Nie sprawdziliśmy skąd odjeżdża autobus do Paryża, a kiedy się dowiedzieliśmy, mieliśmy kilkanaście minut drogi i pięć minut do odjazdu autokaru… Całe szczęście jeszcze na nas czekał 😀

    A tak poza tym to ta macarena rozkłada na łopatki! … 🙂

  4. Makarena – mistrzostwo świata! Wysiadanie na autostradzie faktycznie niezbyt mądre. Reszta całkiem śmieszna albo sympatyczna 😀 Ja kiedyś przyszłam dzień po odlocie mojego samolotu na lotnisko. W dodatku z tatą i mamą, która była w 7 miesiącu ciąży! Na szczęście wszystko dobrze się skończyło 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *