Genewa w kilku zdaniach

Króko i na temat. Gdzie, kiedy, kto, jak, co widzieliśmy i ile za to zapłaciliśmy.

Gdzie: Szwajcaria, Genewa

Kiedy: 04-07.12.15

Skład: Piotr Michalski, Marcin

Jak: samolot

Co widzieliśmy/robiliśmy:

  • Fontanna Jet d’eau
  • Jezioro Genewskie
  • wypad na narty do Francji
  • degustacja lokalnych szwajcarskich i francuskich win
  • wycieczka po górach
  • zwiedzanie miasta Nyon
  • ulica zegarków w Genewie
  • domówka z couchsurferami

2015-12-06 15.09.50

 

Krótki opis:

Genewa to szóste, a według niektórych źródeł 5 najdroższe miasto na świecie. Nam jednak udało się przeżyć za drobną kwotę.

Pociąg podmiejski na kilka stacji kosztuje 60 zł! Odpuściliśmy sobie i mimo kilku kilometrów do przejścia i łapania stopa w deszczu dotarliśmy do celu.

Większość osób jest bardzo zdystansowana do innych. Ludzie są poważni i najchętniej trzymali by się z dala od Ciebie. W mieście dyplomacji i biznesu na 25 osób zapytanych o znajomość języka angielskiego, tylko 3 odpowiedziały, że tak, znają ten język. Unbelievable!

Po raz kolejny dowiedziałem się jak podróżowanie potrafi zaskoczyć człowieka. Zupełnie przez przypadek okazało się, że pojechaliśmy na jeden dzień do Francji na narty. Przed wyjazdem dałbym sobie rękę uciąć, że nic takiego się nie wydarzy.

Cena/ osoba:

  • samolot – 100 zł
  • komunikacja miejska – 12 zł
  • lokalna kuchnia – 108 zł
  • wypożyczenie butów snowboardowych i skipass – 60 zł
  • prowiant – 40 zł

SUMA: 320 zł

You May Also Like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *