Jak zarobić jako uliczny grajek. Relacja z Bergen

Praktycznie bez żadnych umiejętności, przez 3 godziny zarobiliśmy ponad 250 zł ! Na co uważać, gdzie się ustawić, ile zarobimy, co napisać na kartce i czy naprawdę musimy umieć grac? Czyli jak zarobić jako uliczny grajek. Na wszystkie pytania, znajdziesz odpowiedź poniżej. Opisuję to wszystko na podstawie doświadczeń z wyjazdu.

Norwegia to jeden z najdroższych krajów świata

Przyjeżdżając do Norwegii wiedzieliśmy, że jest to okropnie drogi kraj. Żywiliśmy się głównie tanim jedzeniem z marketu. W sumie, tylko tanim jedzeniem z marketu.

Pewnego dnia okazało się, że mimo oszczędności kasa się skończyła, a jeść trzeba… Szkoda, że nie można najeść się wcześniej i później nie robić tego przez miesiąc!

 

Ale my nie umiemy grać!

Z początku nie do końca byliśmy przekonani, czy jest to dobry pomysł. Michał na Ukulele nie grał nigdy wcześniej. Niby kiedyś pogrywał na gitarze, ale to nie to samo… Natomiast ja i harmonijka? Hm… Jakby to powiedzieć? Mówiąc delikatnie: to nie najlepsze połączenie. Umiem zagrać Barkę i Przybyli Ułani mając przed sobą nuty, to tyle. Nawet nie umiem improwizować.

 

Trzeba znaleźć dobre miejsce

Głównym czynnikiem, czy zarobisz, czy nie jest Twoja miejscówka. Koniecznie ustaw się w ruchliwym miejscu. Najlepiej tam, gdzie chodzą turyści. Warto eksperymentować, zmień kilka razy miejsce, aby odnaleźć to najlepsze.

 

Znowu ta Cyganka!

Trzeba jednak uważać na Lokalesów. Zróbmy prosty test. Komu turysta sypnie grosza? Cygance z kubeczkiem z Macka, czy chłopakom, z plecakami grającymi na ukulele i harmonijce?

Co jakiś czas przychodziły do nas miejscowe cyganki i krzyczały, że zabieramy im publikę. My im na to odpowiadaliśmy po Polsku: „Przepraszam, ale nie rozumiem co do mnie mówisz” i graliśmy dalej.

Na początku, nawet nas to śmieszyło, ale drugiego dnia postanowiliśmy odpuścić. Jeden ze spotkanych Polaków ostrzegł nas, że ponoć jest to zorganizowana grupa i powinniśmy uważać.

 

For Beer 😀

Zawsze mieliśmy ze sobą karteczkę z napisem: „For beer”. [pol: na piwo] Często, ludzie widząc napis zawracali się, żeby nam coś rzucić. Niektórzy śmiali się nawet, że grać to my nie potrafimy, ale na piwo nam dadzą.

W wielu kulturach ludzie rozumieją, że piwo to ludzka rzecz i potrafią postawić się na miejscu drugiej osoby. Dla innych jest to żartobliwy element i chętnie wspomogą studentów.

piwo

Ile rzucają?

Zazwyczaj dostawaliśmy 5, 10 a nawet 20 koron (1 zł = 2 korony). Dla Norwegów 10 koron, to jak dla nas złotówka. Raz nawet zdarzyło się, że podszedł do mnie chłopak i dał mi 50 koron (25 zł)! Do dzisiaj zadaje sobie pytanie: „dlaczego?”

 

Wnioski

Prawda jest taka, że nie musisz być profesjonalistą, żeby wiedzieć jak zarobić jako uliczny grajek. Ja z tygodniowym doświadczeniem gry na harmonijce i Michał z zerowym doświadczeniem gry na ukulele daliśmy radę.

Najgorszy jest pierwszy moment, żeby usiąść i zacząć grać. Dla wielu osób może być to stresujące, jednak po chwili przechodzi i zaczynasz się czuć jakbyś śpiewał pod prysznicem. 

Kasa się przydała i kupiliśmy za nią bardziej ekskluzywne (ekskluzywne to słowo bardzo na wyrost) produkty w Markecie. Jednak tu chodziło o coś znacznie więcej. Po raz kolejny przełamaliśmy swoje bariery, spełniłem jedno ze swoich podróżniczych marzeń (moja lista marzeń) i przy okazji dobrze się bawiliśmy. Serio!

 

You May Also Like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *