Zorza polarna – najpiękniejsze zjawisko jakie w życiu widziałem

Zorza polarna – czekamy

W Tromso jesteśmy już trzeci dzień. Wskaźniki aktywności zorzy są przyzwoite, ale nieustannie pada śnieg. Przez to nie mamy szans na jej zobaczenie i musimy czekać. Boje się, że podróż za koło podbiegunowe skończy się fiaskiem. Kilka lat temu znajomi wybrali się do Skandynawii i przez 2 tygodnie nie zobaczyli zorzy! Nie chcę podzielić ich losu.

Przeczytałem kilkanaście poradników o tym: jak, gdzie i kiedy oglądać zorzę. Niby postępuje zgodnie z instrukcją, ale wciąż jej nie ma. Czuję się bezradny. Wychodzę wieczorem przed domek i wypatruje świateł. Jednak cały czas widzę tylko ciemnie niebo.

12647793_1159069207451702_139575756_n

Idziemy w las

Dzisiejszego wieczoru postanowiliśmy wybrać się z dala od miasta. Ponoć w ciemności o wiele lepiej widać aurora borealis. Idziemy z Marcelą do lasu na trasę dla narciarzy biegowych. Co 50 m. świecą latarnie, więc z jednej strony czujemy się bezpiecznie, ale z drugiej trudno będzie zobaczyć zorzę. Po przejściu 3 km. dochodzimy do rozwidlenia. Jedna droga wciąż jest oświetlona, a druga, ciemna prowadzi w nieznane. Zastanawiamy się, którą trasę wybrać.

12695871_1159069190785037_1575687523_n

Lewo, czy prawo?

Wiem że Marcela się cholernie boi. Dzień wcześniej zrezygnowaliśmy z szukania zorzy przez strach ciemnych miejsc. Marcelka łapie mnie za rękę i idziemy przed siebie. Dochodzimy na najwyższy punkt wzniesienia, siadamy na plecaku i czekamy. Przed nami rozpościera się widok na Tromso. Tam właśnie wypatrujemy zorzy. W końcu powinna pojawić się z północy no nie? Siedzimy tak 10 min. a chmury nad miastem robią się co raz większe. Co jakiś czas patrzymy w drugą stronę, ale nadal nic.

Dzisiaj nie zobaczymy zorzy

Intrygują mnie co raz to większe szare plamy nad nami. Myślę sobie: „chmury… No pięknie, tylko tego nam brakowało” Tak bardzo chcę zobaczyć zorzę, że jakby ktoś zaczął świecić latarką, to bym uwierzył, że to ona. Zaczynam się zastanawiać, czy te szare smugi na niebie to nie przypadkiem zorza? Zmieniam jednak szybko zdanie i odwracam się w stronę Tromso i czekam.

Buzują we mnie emocje. Nie wiem, czy jestem zły, czy smutny, czuje się źle, jestem bezradny. Miałeś tak kiedyś? Nie mam pojęcia co robię nie tak… Wskaźniki się zgadzają, chmur prawie nie ma, jest ciemno.

W myślach prowadzę dialog sam ze sobą:

-co ja robię źle?

-może po prostu pójdź w ciemniejsze miejsce?

-jeszcze ciemniejsze?

-tak! Chodźmy dalej.

-nie. Ta droga prowadzi w dół, będzie słabiej widać.

-dlaczego gorzej? Nawet nie wiesz, z której strony się pojawi.

-nie będę stał bezczynnie, idziemy dalej.

12650685_1159068820785074_27428218_n

Wracamy?

Proponuję ruszyć przed siebie.W końcu czekamy już 20 min, a zorzy nadal nie ma. Jestem załamany. Pytam Marceli ile kosztuje zorganizowana wyprawa na zorzę. Może oni jeżdżą w specjalnie miejsce? Chcemy wracać do domku, ale…

W tym momencie odwracam się, podnoszę wzrok i słyszę krzyk Marceli: „to zorza! Patrz!”

To zorza, patrz!

Oczom nie wierzę, to naprawdę zorza! Udało się. Jest piękna.

Na niebie widnieje długi, zielony pas. Delikatnie się porusza, faluje niczym flaga na wietrze. Patrzymy wgapieni jak nie wiem kto na co. Po chwili nabiera mocy i zaczyna tańczyć. Przybiera różne kolory: zielony, różowy, a nawet czerwony. Światła migają po całym niebie. Jest cudownie. Wzruszyłem się, czuję jak przechodzą mnie ciarki.

Światła wariują po całym niebie, wiruje, skacze, bawi się. Wyobrażam sobie gromadę tańczących aniołów. To one muszą tworzyć zorzę.

Jestem tak szczęśliwy, że zaczynam krzyczeć, dostaję słowotoku, dzwonię do mamy i się ciesze. Jestem tak zachwycony, że nie wiem co się ze mną dzieje.

Siedzimy tak jeszcze godzinę i obserwujemy to piękne zjawisko. Robimy mnóstwo zdjęć i cieszymy się chwilą.

zorza

Czuje się jak w bajce

Czy te słowa, które przelewam na papier obrazują moje emocje? Pewnie w jakimś stopniu tak, ale na pewno nie są w stanie w pełni oddać tego co przeżyłem.

Nie wiem do czego porównać zorzę, ale wiem, że jest to najpiękniejsze zjawisko jakie w życiu widziałem.

You May Also Like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *