Życie w Kibucu

Autostop na środku pustyni

Pierwszego stopa łapiemy w sobotę na środku pustyni (czytaj: Szabat). Nie jest to ani idealne miejsce, ani czas na autostopowanie. Samochody przejeżdżają rzadko, powiedzmy raz na 10-15 min. Nawet nie zdążymy się wynudzić, ponieważ jesteśmy zafascynowani otaczającymi nas widokami.

Po 40-stu minutach zatrzymuje się młody chłopak w białym, zakurzonym, ale przyzwoitym samochodzie. Tak na oko ma 26 lat.
Otwieram drzwi i pytam:
-czy jedziesz może w stronę Mitzpe Ramon?
W odpowiedzi słyszę:
-Tak, ale najpierw jadę po kolegę, następnie odwiedzimy na chwilę znajomych i dojedziemy za kilka godzin. Pasuje wam?
Długo się nie zastanawiamy i po chwili siedzimy już w aucie.

Nasz kierowca jest ogrodnikiem i mieszka w Kibucu*. Na początku opowiada nam o swojej społeczności i specyficznym życiu w komunie. Ewidentnie jest zafascynowany całą ideą. Według niego największe zalety to m.in: brak jakiejkolwiek presji lub wyścigu, spokojne życie, równość oraz wolność. Chociaż z ostatnim trudno mi się zgodzić.

Jak wygląda Kibuc?

Po Maora zajeżdżamy do pierwszego dzisiaj Kibucu. Pierwsze na co zwracam uwagę to ogrodzenie. Nie bardzo wiem co mam myśleć, ponieważ cały płot jest obłożony drutem kolczastym. Czekam tylko kiedy zobaczę uzbrojonych żołnierzy, jednak nic bardziej mylnego. Na miejscu zastajemy ciszę i spokój. Na pierwszy rzut oka miejsce wygląda jak zaniedbany dom starości.

DSC06869

Kierowca tłumaczy nam, że kolczaste druty spotkamy w każdym Kibucu ze względu na to, że WSZYSTKO na terenie osiedla jest wspólne. Trzeba po prostu uważać na nieproszonych gości, którzy chętnie skorzystaliby z tych dóbr.

Wykorzystując chwilę oczekiwania postanawiamy rozejrzeć się po okolicy. Wydaje się jakby życie stanęło tutaj w miejscu. Większość domków jest zbudowana z drewna i blachy, co jakiś czas widzimy nawet lepianki z kamieni i gliny. Wszędzie rosną drzewa z owocami i co jakiś czas przebiegają małe, bawiące się dzieci.

DSC06915

Nagle pojawia się Maor. Totalny outsider. Koleś idzie w starej, rozpiętej flanelowej koszuli, spodnie ledwo trzymają mu się na biodrach, a o butach chyba zapomniał. Częstuje nas przepysznymi daktylami prosto z lodówki i wsiadamy do samochodu.

Jak spędza się czas wolny w Kibucu?

Zajeżdżamy do kolejnego Kibucu. Na miejscu czekają już na nas znajomi. Wchodzimy do małej, drewnianej chatki. Jest to jednopokojowy domek z malutką toaletą. W środku widzimy dwa łóżka, w tym jedno małżeńskie. Ciekawe ile mieszka tu osób?

Na początku czujemy się trochę nieswojo, szczególnie Kasia. Dla niej jest to zupełna abstrakcja… Zostajemy poczęstowani piwem i po raz kolejny daktylami. Od razu robi się luźniej. Btw. schłodzone daktyle są pyszne!

DSC06893

Siedzimy, rozmawiamy, dłubiemy dłutem w pestkach po awokado, mija godzina za godziną, a do domku co chwilę przychodzą nowi goście. Wszyscy są ubrani bardzo „oryginalnie“. Gdy widzę gościa w białej koszuli, marynarce i dresowych spodniach zaczynam zastanawiać się czy przypadkiem nie ma dzisiaj jakiegoś święta śmiesznie ubranych ludzi.

Śpimy w namiocie?

Zanim zdążyliśmy się zorientować, robi ciemno i najwyższa pora jechać dalej. Wychodzimy z domku. Jest bardzo zimno, a prognozy zapowiadają na noc spadek temperatur poniżej zera. Nie brzmi to zbyt optymistycznie zakładając, że chcemy spać w namiocie… (taki był pierwotny plan)

Na ratunek przychodzą nam nasi kierowcy, którzy po wyjściu na ten chłód zdziwieni pytają:
-na pewno chcecie spać w namiocie?
Odpowiadam:
-wolelibyśmy tego uniknąć, ale nie mamy innej możliwości…
Maor na to:
-nasza koleżanka wyjechała i obok nas stoi jej wolny dom. Jeżeli chcecie to zapraszamy. Możecie zostać tak długo jak tylko chcecie.

Zaniemówiliśmy…

Patrzymy na siebie zdziwieni, ale niesamowicie podeskscytowani. Kasia się uśmiecha. Dawno nie widziałem jej takiej szczęśliwej. Od razu przypominają mi się jej słowa z przed wyjazdu: „Jeżeli bym Ci odmówiła, to bym bardzo długo tego żałowała. To będzie przygoda mojego życia“. Miała racje? Nie mi oceniać. 😉

Po wejściu do domku od razu włączamy farelkę i gotujemy wodę na herbatę. Jest przeraźliwie zimno. Nie wiem jak byśmy wytrzymali tę noc w namiocie. Prysznic odkładamy na rano, jest zimna woda. Skutecznie się odkażamy pijąc po szocie ohydnej czystej wódki i szykujemy się do snu.

Rano wręczam naszym wybawcom małpkę Żołądkowej Gorzkiej, dziękujemy i ruszamy dalej.

DSC06923
Nasz dom 🙂

Jak wygląda życie w Kibucu?

Każdy ma przydzielony zawód i normalnie pracuje. Na terenie Kibucu wszystko jest wspólne; począwszy od jedzenia, poprzez udział w ziemi, a nawet samochody.

DSC06900

Mieszkańcy wyglądają jakby się niczym zbytnio nie przejmowali. Młodzi spędzają popołudnia ze znajomymi pijąc piwo i paląc trawkę, dzieci bawią się z rówieśnikami, a starsi spacerują i oglądają zachody słońca.

Większość Kibuców ma to do siebie, że wszędzie jest brudno. Sorry, ale tak naprawdę jest. Do dzisiaj zastanawiam się z czego to wynika? Chyba sama idea komuny do tego doprowadza. Jednostce nie zależy na dobrze wspólnym, gdy nie jest to wymagane.

DSC06870

Czy chciałbym zamieszkać w Kibucu?

Do Kibucu można dołączyć na kilka miesięcy jako wolontariusz. Gdy o tym usłyszałem stwierdziłem, że musi być to niesamowitym przeżyciem. Wtedy mógłbym dogłębniej poznać kulturę i sposób myślenia ludzi mieszkających w tak odrębnej społeczności.

Spędzając jeden dzień w Kibucu zdążyłem dużo zaobserwować, ale wciąż czuję ogromny niedosyt. Uważam, że zamieszkanie w tego typu społeczności na kilka miesięcy byłoby niesamowicie ciekawym doświadczeniem. Podejrzewam jednak, że szybko bym się znudził. Ci ludzie mają na tyle bliskie relacje, że traktują się nawzajem jak członków rodziny. Chyba bym musiał zabrać swoich najbliższych, żeby móc spędzić tam dłuższą chwilę.

DSC06867

*Kibuc – zamknięte społeczeństwo w Izraelu, w którym ziemia i wszystkie dobra są częścią wspólną każdego członka. Mieszkańcy kibucu nie mają własnego majątku, posiadają równe prawa i obowiązki. Wszystkie decyzje dotyczące strategii gospodarczej i podziału dochodów podejmowane jest na zebraniu kibucników. W Kibucu mieszka od 100 do 500 osób. Aktualnie w Kibucach mieszka ok 1.5-2% społeczeństwa Izraela.

You May Also Like

2 thoughts on “Życie w Kibucu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *